„Sukces” Stadionu Narodowego jako wstęp do kolejnych sukcesów

[adrotate group=”9″]

Powódź na Stadionie Narodowym ubawiła mnie co niemiara. To coś, co szumnie nazywają stadionem kosztowało nas jakieś 2 miliardy złotych. Nie wiemy ile z tej kwoty ukradli złodzieje, ale wiemy już na pewno, że to były pieniądze zmarnowane. Ja po tej bandzie oszustów, która trzymała łapska na nie swojej kasie niczego się nie spodziewałem. Nie dałbym żadnemu roweru popilnować i tego nadal będę się trzymał. Dowiedli bowiem, że żadna kwota nie jest w stanie spowodować, że zrobią cokolwiek dobrze. Dowody mamy nie tylko na tym stadionie, ale też na budowie metra, autostrad.

Do tej pory to można się było pośmiać, kosztowało nas to w sumie trochę grosza, ale Polak dużo jest w stanie poświęcić dla dobrej zabawy. Oto jednak zabawa się kończy, bo ta banda oszustów mówi nam serio, że ma zamiar budować elektrownię atomową. Goście, którzy nie potrafią porządnie zrobić boiska do szpulania balona biorą się za robienie elektrowni i to na dodatek atomowej. No, z tego nic dobrego nie będzie, a już na pewno nie będzie tak śmiesznie w razie jakiejś „niedoróbki”. Niech sobie dalej robią metro. Niech zrobią trzecią nitkę dookoła Pałacu Kultury. Będzie i śmiesznie i w miarę bezpiecznie. Obiecajcie tylko, że im nie pozwolicie robić elektrowni atomowej. Dla własnego dobra.

MC

 

P.S.

Nie jestem przeciwnikiem energii atomowej, ale jeśli już ktoś miałby budować u nas elektrownie atomową, to niech to będą jacyś odpowiedzialni ludzie.

Facebook Comments

Podobne tematy