Kraków przeciwko fałszowaniu wyborów


Image1

Czy tylko „Leśne dziadki do odsiadki” ? – sfałszowane wybory samorządowe w Polsce

16 listopada w całej Polsce odbyły się wybory samorządowe. Już wieczorem dochodziły do nas informacje, że przewagę osiągnie Prawo i Sprawiedliwość. Wkrótce okazało się, że wybory zostały w wielu miejscach sfałszowane. Ludzie z różnych stron Polski informowali o różnego rodzaju nieprawidłowościach. Np. w Krakowie kilka sióstr zakonnych głosowało na jednego kandydata, a potem okazało się, że ów kandydat nie dostał ani jednego głosu poparcia. Zbyt wiele głosów było uznanych za nieważne. A działo się to szczególnie tam, gdzie wyjątkowo duże poparcie zyskiwało PSL.

W czwartek o godzinie 17.00 w Warszawie odbyła się manifestacja pod budynkiem Państwowej Komisji Wyborczej. Żądano dymisji „leśnych dziadków”, czyli tych zasiedziałych od wielu lat na tych samych stanowiskach urzędników z komunistycznego nadania, którzy są odpowiedzialni za przebieg i organizację wyborów. W obliczu zagrożonego bezpieczeństwa Państwa grupa patriotów zdecydowała się wejść do siedziby PKW, by powstrzymać tę farsę, która kompromituje Polskę w oczach świata, i pozostać tam do chwili, gdy ostatni członek tejże nieodpowiedzialnej komisji poda się do dymisji. Po kilku godzinach wtargnęły tam grupy policji. Aresztowano Grzegorza Brauna, Ewę Stankiewicz, dziennikarza Telewizji Republika, który relacjonował całe zdarzenie oraz wiele innych osób.

Akcje protestacyjne zorganizowano też w innych miastach Polski.

O godzinie 19.00 manifestacja rozpoczęła się również w Krakowie. Spotkanie zorganizowane przez środowiska narodowe zgromadziło na Rynku Głównym tysiące ludzi zgorszonych takim ewidentnym przekrętem, takim lekceważącym traktowaniem obywateli niby wolnego Kraju. W manifestacji wzięło udział ponad 30 organizacji, m.in.: Obóz Narodowy- Radykalny (ONR), Młodzież Wszechpolska, KNP, Młodzi Razem, Koliber, Klub Gazety Polskiej, Studenci dla Rzeczypospolitej. Jak powiedział jeden z organizatorów: „Spotkaliśmy się dzisiaj tutaj, aby zaprotestować przeciwko tej sytuacji jaka się dzieje w Rzeczypospolitej Polskiej, abyśmy się mogli jutro obudzić w Rzeczypospolitej Polskiej, a nie w Polskiej Republice Sowieckiej. Kiedy Rzeczypospolita jest zagrożona my mamy czuwać nad tym, aby państwo prawa zostało utrzymane.” O to walczyli nasi dziadkowie, aby dziś żyć w obywatelskim państwie prawa, aby konstytucja była przestrzegana. Nie możemy dopuścić do tego, aby banda kolesi decydowała o tym, kto zostanie wybrany na odpowiedzialne stanowiska do władzy samorządowej. (…) Ci ludzie muszą zostać wybrani w sposób legalny. My jesteśmy konstytucyjnym suwerenem, My Naród Polski, a nie banda kolesi, nie służby specjalne polskie i rosyjskie, tylko właśnie My”. Przedstawiciel ONR stwierdził, że 16 listopada przeszedł do historii jako jedna z największych kompromitacji „republiki okrągłego stołu”. Zwrócił też uwagę na profanowanie w jednej z komisji godła państwowego, gdzie kosz na śmieci oklejony polskim symbolem służył jako urna wyborcza.

My jako Naród Polski jesteśmy silni, jesteśmy zjednoczeni ponad podziałami politycznymi i nie damy sobą pomiatać” – usłyszeliśmy. Z Rynku Głównego manifestacja przeszła ulicą Floriańską pod Urząd Wojewódzki, w którym znajduje się siedziba Wojewódzkiej Komisji Wyborczej. Skandowano: „precz z komuną”, „raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę”, „Bóg Honor i Ojczyzna”, „demokracja nie na sprzedaż”, „sfałszowali”, a także „raz sierpem raz młotem zieloną hołotę”, „PKW do domu” oraz „zielone ludziki sfałszowali wyniki”. „powtórzyć wybory”, ”dajcie głosy – policzymy”, „wolność własność sprawiedliwość”, „republika bananowa”. Na zakończenie manifestacji odśpiewano Hymn Polski oraz Rotę.

2 dni później pod Urzędem Wojewódzkim przy ulicy Basztowej w Krakowie przedstawiciele organizacji narodowych ponownie zorganizowali pikietę. Tomasz Kisiel z Młodzieży Wszechpolskiej zauważył, że mimo ewidentnych fałszerstw, dla prezesa Sądu Najwyższego wszystko jest w porządku, wybory przebiegły jak należy. Podkreślał, że trzeba sprzeciwiać się tej farsie. Zwrócił uwagę, że naciski społeczne na rząd odnoszą jednak skutek, ponieważ cały skład Państwowej Komisji Wyborczej podał się do dymisji. „Bardzo istotna jest społeczna mobilizacja. Musimy się aktywizować, patrzeć władzy na ręce i wywierać wpływ, żeby w naszym Państwie rządziło prawo”- dodał.

Przedstawiciel ONR stwierdził m.in., że „manipulacje związane z wyborami samorządowymi mają znamiona fałszerstwa wyborczego typowego dla systemu totalitarnego”. Wykazał, że konieczna jest zmiana świadomości Narodu, że społeczeństwo musi być aktywne, bo właśnie bierność społeczną wykorzystują ci, którzy trzymają władzę w swoich rękach. „Norymberga dla Platformy!”, „sfałszowali wybory!”, „precz z komuną!”, „powtórzyć wybory!”- skandowano pod siedzibą Komisji Wyborczej.

Elżbieta Serafin

 

Fotografie Elżbiety Serafin

Facebook Comments

Podobne tematy