Janusz Korwin – Mikke w Krakowie – Żółtek ma pretensje

http://www.youtube.com/watch?v=BeWmc5FFOhE?version=3&hl=pl_PL
[adrotate group=”9″]

Spotkanie z Januszem Korwin – Mikke w Krakowie, 12 kwietnia 2012 r.

Pretensje mam do rządzących, do Unii Europejskiej, do istniejącego systemu. Jeżeli tworzą jakieś prawo to mam pretensje do tych tworzących prawo. Do tych, którzy korzystają z tego prawa, moim zdaniem, pretensji nie powinno się mieć. Jeśli ogromne pieniądze są ściągane z uczciwych ludzi, to znaczy z takich co pracują, przez co czasem przestają pracować, i one idą do rozdziału. Do rozdziału między cwaniaków, między urzędników i jakiegokolwiek tego typu rzeczy. To ja do tych co te pieniądze zabiorą i wydadzą na cokolwiek, ja do nich pretensji nie mam. Mam pretensje do tych, którzy na zabrali te pieniądze, do tych którzy stworzyli prawo. Bo w czym rzecz? Unia Europejska ogromne pieniądze pobiera od podatników, no bo my też wpłacamy i inne kraje też wpłacają, i te pieniądze w 99% są całkowicie rozkurzane, to znaczy ja bym, wcale nie nazwał na cwaniactwo, bo ja chętnie też bym się dołączył do zabrania tych pieniędzy z powrotem. Być może brak moich umiejętności, ochoty spowodował, że tego nie zrobiłem. Natomiast gdybym zabrał te pieniądze byłbym dumny, ponieważ odebrał bym im jakieś tam pieniądze i też bym je wydał na co chciał, na swoje prywatne przyjemności i wcale bym nie uważał, że źle zrobiłem, że zabrałem te pieniądze.

Więc to, że one idą na pomoc dla fundacji, stowarzyszeń, wiecie państwo, że fundacje i stowarzyszenia, które biorą pieniądze od Unii Europejskiej, 90% tych pieniędzy idzie na ich administrację. Jeśli ktoś dostał dofinansowanie milion złotych na jakiś program, to co to oznacza? Oznacza to, że to stowarzyszenie, które działało do tej pory ze swoimi wolontariuszami, działa dokładnie tak samo jak działało, bierze ten milion złotych, wpisuje tam wolontariuszy, że oni tam za ten milion pracowali, w tym oczywiście część idzie na papier, na administrację, na wynajem od znajomego lokalu, po zawyżonych kosztach, natomiast na na przykład wybudowanie tej kładki na wsi idzie jedna tysięczna. I ja wcale nie mam do tej fundacji, stowarzyszenia, do prezesa, do tych ludzi pretensji. Z ich punku widzenia dobrze zrobili. Zabrali głupio wydawane pieniądze, ukradzione przez Unię Europejską i wzięli na swoje potrzeby.

Facebook Comments

Podobne tematy