Waldemar Deska pozywa Radę Miasta Kazimierz Dolny do sądu

wdeska18 grudnia (wtorek), o godzinie 14’10, w sali II,  w Lublinie przy ul. Skłodowskiej 40 odbędzie się rozprawa przeciwko Radzie Miasta Kazimierz Dolny z powództwa Waldemara Deski.

Waldemar Deska współzałożyciel i leader alternatywnej grupy “DaaB” w 2006 roku zbudował bez pozwolenia na budowę ekologiczną szopę: z nieheblowanych desek, ziemi z działki, folii malarskiej oraz wielu innych materiałów odpadowych, w której zamieszkał wraz z żoną. Za to otrzymał nakaz rozbiórki.  Waldek Deska nie naruszył prawa! Nie podporządkował się jedynie wymaganiom administracyjnym! Dziś broni swojego domu przed rozbiórką domagając się przestrzegania Konstytucji w sądach.

Oto oświadczenie Waldemara Deski, które zostanie wygłoszone na rozprawie:

 

Wysoki Sądzie

Pozwolę sobie przedstawić punkt widzenia, mój własny, pojedynczego człowieka. Może niezbyt powszechny ale umocowany w wartościach uznawanych przecież za wspólne i obowiązujące, wartościach stanowiących dotychczas najwyższy dorobek humanistyczny. Wartościach wypływających z nauki Jezusa ale także Buddy i Mahometa, Jana Pawła II i Dalay Lamy, zawartych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Karcie ONZ, Deklaracji Helsińskiej oraz naszej Konstytucji RP.

Z naszą Konstytucją mamy pewien kłopot. Mamy ją od niedawna, dopiero od 15 lat. A obowiązujący system prawny, „doktryna” jest znacznie starszy, w dodatku prowieniencji Stalinowskiej. I to się nawzajem gryzie, zgrzyta a górą ciągle „doktryna” Podstawowe wartości, wolności i prawa Człowieka nadal nie zdobyły sobie w Polsce należnej, gwarantowanej konstytucyjnie pozycji. Pomimo jasno zdefiniowanego i pozornie zaakceptowanego konstytucyjnego artykułu: „Konstytucja jest najwyższym prawem, Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio”

Oto powszechnie deklarowana a pozostająca w sprzeczności opinia:

„Nas obowiązują przepisy a nie Konstytucja”

Tak wysławiał się Nadzór Budowlany, Wojewoda Lubelski, Starosta Puławski, Sędziowie WSA i NSA, Radni Kazimierza Dolnego, Policjanci i wiele innych osób. To bardzo powszechny i głęboko zakorzeniony pogląd. Przecież nie wziął się z niczego.

Jest to jednak pogląd błędny, w gruncie rzeczy bezprawny, łamiący Konstytucję i Podstawowe Prawa Człowieka, podważający poczucie sprawiedliwości, etykę i moralność, wiarę w Państwo Prawa. Umocowany w zakazanych konstytucyjnie (art. 13) praktykach systemów totalitarnych: Nazizmu, Faszyzmu i Komunizmu.

Oto już ponad pięć lat walczę o prawo do życia w środowisku naturalnym, ekologicznym, w warunkach jakie sam sobie zbuduję a nie narzuconych, walcząc tym samym o podstawowe, zarazem najwyższe i ciągle nieobecne wartości: Godność Człowieka, jego Wolność i Własność. Tylko te wartości uzyskały w Konstytucji RP status najwyższy, bezwzględny. Pozostałe nie mają aż tak wysokiej rangi. Interes publiczny, państwowy czy społeczny jest wartością, ale wartością dla której Konstytucja zaledwie zezwala na ograniczenie wolności lub własności ale nigdy na naruszenie ich istoty. Zezwala na ograniczenie ale tylko do pewnej, dosyć jasno zdefiniowanej granicy: granicy Istoty Wolność i Istoty Własności.

Ta granica jest powszechnie łamana. Można powiedzieć, jej wcale nie ma, nigdy nie zaistniała. Na jej temat brak dyskursu publicznego. Brak orzeczeń SN i TK.

Oto lista narzędzi, metod i praktyk zastosowanych w celu przymuszenia mnie do rezygnacji z konstytucyjnych praw, w tym prawa do wyboru miejsca zamieszkania:

  1. wymuszona szantażem łapówka pracowników Starostwa Puławskiego

  2. dezinformujące informacje udzielane przez pracowników Urzędu Miasta Kazimierz

  3. celowo błędnie naliczony podatek za nie będącą moją własnością linię przesyłową nn

  4. sprawa karna za to, że zbudowałem sobie dom sam

  5. sprawa karna za to, że sprzeciwiłem się nękaniu mnie przez Nadzór Budowlany

  6. bezprawnie nałożone grzywna w celu wymuszenia rozbiórki mojego domu

  7. 10 wizji lokalnych, komisji, wizyt itp.

  8. nękająca wizyta Policji, pulsujące światło i jaskrawy strumień policyjnej latarki w moim oknie o 12 w nocy – w celu ustnego, nigdy potem nie potwierdzonego zaproszenia na posterunek w celu złożenia zeznań

  9. traktowanie mnie jak przestępcę przez pracowników Nadzoru Budowlanego i Urzędu Miasta podczas wielu wizyt w Urzędach

  10. żądanie nieupubliczniania dokumentów (protokołów z wizji lokalnych)

  11. żądanie zachowywania się takiego, które „nie sprawia kłopotów” Nadzorowi Bud.

  12. Pogardliwy rechot Radnych Kazimierza Dolnego gdy powołałem się na Konstytucję RP „Nas obowiązują przepisy a nie Konstytucja”

Ten ostatni był najbardziej upokarzający. Należy tu mocno podkreślić, że dotychczas nie próbowano i nie rozstrzygnięto w mojej sprawie fundamentalnej z punktu widzenia Praw Człowieka kwestii: czy w ogóle istnieją, a jeśli tak to gdzie, konstytucyjne przesłanki dla których nie pozwala mi się zamieszkać na mojej własnej ziemi, dla których zdecydowano się ograniczyć tak wiele fundamentalnych praw: art: 2, 7, 8, 13, 30, 31, 32, 37, 38, 50, 51, 52, 54, 64, 66, 68, 71, 73, 74, 75, 76, 77 Konstytucji RP.

Ta rozprawa, mam nadzieję, po raz pierwszy, spróbuje rozstrzygnąć część, szkoda że tylko część, fundamentalnej kwestii: czy uda się w gąszczu procedur i przepisów dostrzec zwykłego, pojedynczego człowieka, jego nieobecną w Polsce ale wyraźnie sformułowaną w Konstytucji RP ochronę praw Człowieka i jego bezwzględnie nienaruszalnych konstytucyjnych uprawnień: Godności oraz Istoty Wolności i Własności. Waldemar Deska

Więcej o sprawie Waldka Deski i jego Szopy znajdziecie tutaj: http://www.program7.pl/otrzymalem-nakaz-rozbiorki-mojego-domu-waldemar-deska/

Facebook Comments

Podobne tematy