Piąty dzień protestu

http://www.youtube.com/watch?v=PZV4OdRppnI?version=3&hl=pl_PL

[adrotate group=”9″]

23 marca 2012 roku mija piąty dzień protestu głodowego prowadzonego w Krakowie przeciwko ograniczeniu języka polskiego i historii w szkołach ponadgimnazjalnych.  Protestujący zwołali konferencję prasową, na której zaprezentowali swoje stanowisko, a także odnieśli się do stanowiska rządu. Oprócz głodujących głos zabrali także goście. List  Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych do najważniejszych instytucji państwowych odczytał Edward Jankowski Przewodniczący POKiN:

Kraków 23.03.2012

Prezydent RP Bronisław Komorowski
Premier Rządu RP Donald Tusk
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Szanownych Adresatów w sprawie niezwykle ważnej, bo dotyczącej akcji Ministerstwa Edukacji, które od najbliższego roku szkolnego ma zamiar wyeliminować nauczanie historii i drastycznie ograniczyć nauczanie języka polskiego w dwóch ostatnich latach liceum na podstawie opracowanej nowej podstawy programowej, a której my, żołnierze AK, WiN, NSZ, żołnierze z lat drugiej konspiracji, więźniowie i represjonowani z lat PRL, stanowczo się sprzeciwiamy.
Przeciwko tym działaniom MEN wystąpili z Apelem „Ratujmy historię” profesorowie historii i literatury polskiej, środowiska niepodległościowe, NSZZ „Solidarność”, Towarzystwo Nauczycieli Szkół Polskich i inne organizacje. Wszyscy wypowiedzieli się jasno, że ta reforma doprowadzi do utraty pamięci naszej historii przez młodzież, zniszczy tożsamość narodową, a w rezultacie doprowadzi do zaniku patriotyzmu. Poziom liceów będzie znacząco obniżony, według ekspertów do poziomu dawnych szkół podstawowych. Ministerstwo Edukacji te wszystkie protesty zlekceważyło.
W obliczu takiego zagrożenia podstawowych wartości narodowych została podjęta w Krakowie głodówka przez działaczy dawnej opozycji niepodległościowej z lat PRL jako akt całkowitej desperacji, bo agencje państwowe odpowiedzialne za poziom i jakość kształcenia zamiast zwiększyć liczbę godzin historii i polskiego rozpoczęły likwidację tych przedmiotów. A przecież sami absolwenci liceów zauważają, iż z powodu ograniczeń lekcyjnych nie mieli okazji poznać bliżej wydarzeń z lat 1945 – 1989, tak przecież istotnych dla pełnego zrozumienia sytuacji społeczno – politycznej naszego kraju.
Takie działania Ministerstwa Edukacji Narodowej i do czego one doprowadzą, najlepiej można skomentować słowami Józefa Piłsudskiego głównego twórcy II Rzeczypospolitej „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”. Ten szacunek wyraża się zaś między innymi w nauczaniu historii. My, którzy walczyliśmy zbrojnie o niepodległą Polskę, którzy niejednokrotnie widzieliśmy śmierć w boju naszych kolegów,  nie dopuścimy i nie pozwolimy na bezideowe wychowanie młodzieży, na niszczenie polskości. Nauczyciele historii i polskiego z liceów widzą w tych działaniach swoiste podobieństwo do działań dawnych komunistycznych aparatczyków, tylko, że teraz zamiast kłamać, po prostu nie będzie się uczyć historii i literatury polskiej.
My wiemy, że za nieznajomość historii płaci się prędzej czy, później, wielką cenę, upadku gospodarczego, niewoli i krwi. I tu musimy znowu zacytować słowa marszałka Piłsudskiego „Naród, który traci pamięć przestaje być narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmującym dane terytorium”. My, kombatanci i osoby represjonowane, widzimy – może ze względu na nasz dojrzały wiek – niezwykle jasno szereg posunięć władz państwowych, które przynoszą szkodę Państwu Polskiemu. W tej chwili występujemy w obronie polskiego szkolnictwa, ale niedawno musieliśmy wystąpić w obronie wolności mediów, w obronie wyrzucanych dziennikarzy, przeciw cenzurze. Chcemy, aby nasz kraj był rzeczywiście wolny i sprawiedliwy, a nie tylko udawał, że takim jest. Dlatego przypominamy, że każda władza musi się kiedyś skończyć i odpowiedzieć za podłe czyny.
Mamy wciąż nadzieję, że Szanowni Adresaci doprowadzą do oczekiwanych przez nas zmian i nie będziemy musieli się wstydzić za nasze władze. Oczekujemy od Szanownych Adresatów zarówno realizacji naszych postulatów, a właściwie postulatów całego społeczeństwa, jak również pisemnej odpowiedzi o tym co będzie zrobione, aby więcej nie dopuścić do tak karygodnych, antypolskich działań.

Z poważaniem
Przewodniczący POKiN
Edward Wilhelm Jankowski

Głos zabrali także Krzysztof Bzdyl oraz Ryszard Proksa Przewodniczący SKOiW NSZZ „Solidarność”.

Protestujący jako wzór dobrze uformowanego młodego człowieka stawiają Jana Włodka, którego „Wiersze młodzieńcze” proponują jako lekturę pani minister od oświaty.

„Niech dowodem na słuszność naszych postulatów będzie przykład prof. Jana Włodka. Miał on szczęście uczęszczać do szkół krakowskich na przełomie XIX i XX wieku, gdy takie przedmioty, jak historia, filozofia, starożytne greka i łacina były nauczane w szerokim wymiarze godzin. Ślady tej edukacji widać już w wierszach pisanych przez nastoletniego Jasia: bez trudu posługuje się on wyszukanymi formami literackimi, jak oda czy sonet, nie obce są mu figury retoryczne czy stylizacje literackie. Nie dość na tym. Z jego wierszy – nawet jeśli jeszcze trochę nieporadnych – bez trudu można domyślić się lektur, jakie wówczas obowiązywały, oraz wiedzy historycznej, jaką ten zaledwie piętnastolatek posiadał. I bynajmniej nie chodzi tu o recytowanie wyuczonych lekcji, lecz o subtelne aluzje, swobodne poruszanie się po utworach Słowackiego i Mickiewicza, odniesienia do Horacego i Petrarki, jednak, co ważne, już oswojone, zaadoptowane do wrażliwości i odczuć chłopca, który poprzez nie może lepiej zrozumieć i wypowiedzieć to, co sam czuje. Zatem nie jest to wiedza przymuszona, potrzebna tylko do zaliczenia kolejnego sprawdzianu, lecz mądrość, która pomaga żyć.
Nie dziwi więc, że tak uformowany młody człowiek z czasem obronił doktorat na uniwersytecie berlińskim, później otrzymał tytuł profesora zwyczajnego, był jednym z tych, którzy kładli podwaliny pod dzisiejszy Uniwersytet Rolniczy, jednym z pierwszych pionierów ekologii w polskich górach i tylko tragedia drugiej wojny światowej nie pozwoliła mu objąć stanowiska rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jednak najważniejszym, co wyniósł ze szkoły, była świadomość współodpowiedzialności za swój kraj i społeczeństwo. Dlatego gdy we 1914 roku wybuchła pierwsza wojna światowa – mimo że ze względu na zły stan zdrowia zwolniony był ze służby wojskowej – zgłosił się na ochotnika do Legionów Polskich, wraz z własnym samochodem i aparatem fotograficznym. Zresztą jeszcze jako nastolatek rozważał w swoich pamiętnikach konieczność odzyskania przez Polskę niepodległości. 6 listopada 1939 roku, tak jak wielu innych pracowników naukowych krakowskich uczelni, został aresztowany w Sonderaktion Krakau i wywieziony do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Uwolniony na początku 1940 roku, zmarł z wycieńczenia po kilku dniach po powrocie do domu.”

19 marca 2012 roku rozpoczął się w Krakowie protest głodowy w obronie polskiej tożsamości narodowej.
Protestujący oświadczają:
Wszelkie działania degradujące polska naukę, kulturę i kościół katolicki naruszają podstawy naszej państwowości. Ograniczanie przedmiotów humanistycznych, ale także przyrodniczych i matematycznych w szkołach średnich, likwidacja instytucji kultury, próby wyprowadzenia religii ze szkół to prosta droga do upadku.
Wzywamy wszystkich dla których dobro naszego państwa leży na sercu do poparcia naszego protestu. Wyrazy poparcia prosimy wysyłać na adres Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Domagamy się natychmiastowego zawieszenia rozporządzenia dotyczącego nowych podstaw programowych i podjęcia konsultacji z środowiskami związanymi ze szkolnictwem.
Żądamy aż tyle i tylko tyle.
Bogusław Kostka Dąbrowa
Leszek Jaranowski
Adam Kalita
Ryszard Majdzik
Marian Stach
Grzegorz Surdy
Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej – strajk rotacyjny / Sebastian Kęciek, Paweł Kurtyka /

—-

MC

Facebook Comments

Podobne tematy